loading...

Aktualności

Środa 23 lipca 2017
Zamknij wpis

Podziękowania i kondolencje pośmiertne śp. ks. proboszcza Mariana Jana Wittlieba

całośc tansmisji z Mszy św. pogrzebowej z 12.03.2021 z Kościoła pw. św. Piotra Apostoła w Międzyzdrojach: https://www.youtube.com/watch?v=hEWJ5ajQ-FE

 

Podziękowanie

 

"Ludzie, których kochamy, zostają na zawsze, bo zostawili ślady w naszych sercach"

 

Z całego serca dziękuję wszystkim obecnym fizycznie i duchowo Parafianom, Przyjaciołom, Mieszkańcom naszego miasta, że tak godnie i z szacunkiem pożegnaliśmy i odprowadziliśmy zmarłego śp. ks. proboszcza Mariana Jana Wittlieba na miejsce spoczynku, gdzie będzie oczekiwał dnia zmartwychwstania. 

Pragnę serdecznie podziękować w imieniu swoim i całej wspólnoty parafialnej Księdzu Arcybiskupowi Andrzejowi Dziędze i Biskupowi pomocniczemu Henrykowi Wejmanowi oraz wszystkim Kapłanom za udział w liturgiach pogrzebowych i jedność z naszą parafią. 

Dziękuję wszystkim zaangażowanym w przygotowanie pogrzebu, Grupom Parafialnym, Liturgicznej Służbie Ołtarza, Scholii Confido, Panu Organiście i zaprzyjaźnionym muzykom, Delegacjom i Pocztom Sztandarowym, Przedstawicielom urzędu Miasta i Gminy Międzyzdroje na czele z Panem Burmistrzem i Przewodniczącym Rady Miasta, Przedstawicielom Szkół i Przedszkola, Dyrekcji i Pracownikom Wolińskiego Parku Narodowego i Nadleśnictwa Międzyzdroje, Ochotniczej Straży Pożarnej, Harcerstwu, Przedstawicielom Żołnierzy Kresowych i AK, Rycerzom Zakonu św. Jana Pawła II, Dowództwu Jednostki Wojskowej z Dziwnowa, a także Lekarzom, Pielęgniarkom, Opiekunom ks. proboszcza, którzy nieśli w ostatnim czasie pomoc w ratowaniu zdrowia. Niech Bóg wynagrodzi za wszelkie dobro i życzliwość.

Z inicjatywy Parafian, Przyjaciół i Mieszkańców naszego miasta chcemy ufundować i upamiętnić ks. proboszcza specjalną pamiątkową kamienną tablicą, którą zainstalujemy w świątyni miesiąc po pogrzebie - po świętach Wielkanocnych.

Wolą proboszcza była prośba o modlitwę różańcową, odmówienie Psalmu 54, ofiarowanie Mszy św. i Komunii św. w jego intencji oraz błogosławieństwo.

Polecajmy śp. księdza proboszcza Mariana Jana Wittlieba Bożemu Miłosierdziu. Niech nadzieja Zmartwychwstania ukoi nasz ból i smutek.  Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

 

ks.Tomasz - wikariusz

 

 

Kondolencje:

1/

Andrzej Mleczko 

Starszy Rady Duszpasterskiej Parafii Międzyzdroje

 

                   Pożegnanie Proboszcza ks. Prałata Marian Jana Wittlieba

 

 Szanowni Żałobnicy,

  

       Niosę w sercu wielki żal do losu, że tak nagle nadszedł moment ostateczny w życiu i działalności kapłańskiej kochanego naszego Proboszcza ks. Prałata Mariana.

Od 1973 roku jako kierownik a później dyrektor Domu Kultury w Międzyzdrojach - ostatnio członek Parafialnej Rady Duszpasterskiej nie spotkałem się z tak owocną współpracą z poprzednimi proboszczami jak śp. ks. Marianem. Współtworzenie wielu artystycznych, kulturalnych i społecznych przedsięwzięć wynikało z pracowitości i życzliwości dla ludzi i miasta oraz kapłańskiej myśli czcigodnego zmarłego.

Mówię z głębi serca oraz w imieniu dyrekcji i pracowników Domu Kultury, twórców Międzynarodowych Festiwali Pieśni Chóralnej w Międzyzdrojach „In Terra Pax”, konkursów muzyki sakralnej „Musica Sacra” oraz sierpniowych „Czwartków Organowych” 

         Jest wśród nas Pani prof. Małgorzata Klorek – dyrektor artystyczny koncertów organowych, które ponad 20 lat brzmią na zabytkowych organach. Pani Profesor wraz z żałobnym bukietem zgłosiła pomysł, aby następne sierpniowe czwartki organowe nosiły imię ks. prałata Mariana. 

Osierocił też parafianki z zespołu śpiewaczego „Schola Confido” który założył i prowadził. 

Odszedł człowiek renesansu. Człowiek wielu talentów, wielkiej uczciwości serca, kochający swoich parafian i gości, których lubił pozdrawiać mszy św. szczególnie latem w kilku językach świata.  

       Odszedł od nas na zawsze, ale póki będziemy pamiętać to jakby Jego cząstka żyła wśród nas. Dziś zdajemy sobie sprawę, że jeszcze jeden dobry człowiek odszedł od nas na zawsze.

Nasza noblistka Wiesława Szymborska napisała „umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci”.

         Drodzy żałobnicy, 

Jestem przekonany, że dusza zmarłego zawsze uczestniczy w swojej ostatniej drodze   ziemskiej – pogrzebie, i pewnie jest wśród nas. Zapewne ta dusza zamiast waszego smutku, łez i milczenia zobaczyć i usłyszeć może co uświadczy ją w przekonaniu, że Jego bogate i pracowite życie na ziemi nie było daremne, że mógł nas wesprzeć w codziennych trudach i być wspieranym przez nas. 

         Tam, gdzie jest teraz nie ma bólu i cierpienia, żalu i rozczarowania – jest spokój i ukojenie i nasza miłość. Dawno temu, podczas nabożeństwa żegnaliśmy razem z ks. Marianem wspólnego przyjaciela powiedziałem wtedy nad trumną krótki wiersz, który mógłby mieć jako tytuł maksymę „memento mori”, Ks. Marian pochwalił - sam przecież był poetą. Kochany nasz poeto posłuchaj proszę jeszcze raz:

 

  Smutny ten dzień w całym roku

  znicze dodają uroku

  pośpiech w tym dniu niewiele zmieni

  więc warto zwolnić w pół kroku 

  warto też wstecz pamięcią wrócić do skrytych myśli

  w swym sumieniu - nad życiem – to zadumy pora

  co zmieni nim je czas pochłonie?

  Do zapisania księga spora

  nie zrobisz nic – gdy znicz zapłonie. 

    

Na zakończenie: nad wejściem do królewskich grobowców na Wawelu jest łaciński napis: „Corpora dormiuntvigilant animae” co znaczy: ciała śpią – dusze czuwają.

                                                                                                                           Amen.

 

 

2/ Kondolencje Dyrektora Wolińskiego Parku Narodowego

 

„Szczęśliwi są ci, którzy chodzą prostą drogą
i postępują według prawa Pańskiego.
Szczęśliwi są ci, którzy strzegą Jego świadectw
i szukają Go całym sercem.”
Ps. 119

Jego ekscelencjo Księże Arcybiskupie Metropolito szczecińsko-kamieński,

Jego ekscelencjo Księże Biskupie,

 Szanowni Kapłani wg godności i tytułów, 

pogrążeni w bólu i cierpieniu tak licznie zebrani parafianie, którym Ks. Marian służył,

jako kapłan i proboszcz  przez 23 lata 

 

Pożegnać po raz ostatni na tej ziemi człowieka to niełatwa sprawa. A jeszcze trudniejsza gdy osoba ta była nam tak bliska jak śp. Ksiądz Prałat Kanonik doktor podporucznik Marian Jan Wittlieb. Wszyscy, którzy tu dzisiaj jesteśmy jak i Ci którzy łączą się z nami duchowo wiemy o tym doskonale.  

Nasza wieloletnia przyjaźń i współpraca dzisiaj jest już historią, którą będziemy wspominać pamiętając o Tobie księże Marianie. Wraz z upływem czasu Wszyscy będziemy odczuwali niepokój powodowany brakiem życiowej mądrości i wiary w nadzieję, która wynikała z Twojej dobroci. Niedawno, podczas mszy świętej inaugurującej obchody 60-lecia  Wolińskiego Parku Narodowego (2 marca br.) mówiłeś, o umiłowaniu tak drogiej Tobie przyrody. Za przykładem biedaczyny z Asyżu św. Franciszka, zachęcałeś nas Pracowników Wolińskiego Parku Narodowego do szczególnej dbałości o Ziemię – nasz jedyny i wspólny dom, do szczególnego otwarcia i zjednoczenia ze światem stworzonym.

Pamiętamy i pamiętać będziemy, wspólne, radośnie spędzone chwile na łonie przyrody Wolińskiego Parku, liturgie na Leśnej Parkowej Polanie w niedzielę po wspomnieniu św. Franciszka z Asyżu (4 października) z symbolicznym „ekologicznym rajskim jabłkiem”.

Patrząc na Twoje pracowite kapłańskie życie, dostrzegamy pozostawione przez Ciebie dla Nas żyjących drogowskazy powinności wobec otaczającego świata. Drogowskazy nakierowane na przyjaźń, współpracę między narodami, poszanowanie ludzkiej godności i budowanie lepszej przyszłości dla następnych pokoleń na bazie korzeni chrześcijańskiej Europy. My wszyscy jesteśmy zobowiązani Twój testament realizować. 

Święty Jan XXIII powiedział: „Życie jest trochę jak morska podróż. Wyjeżdżamy, żegnając się i płacząc z powodu oddalenia od osób nam drogich, ale oto, kiedy przybijamy do drugiego brzegu, są inne osoby, które stoją już w porcie i na nas czekają”. Ty już tam dotarłeś i je spotkałeś. Wierzymy, że i my tam dotrzemy a Ty będziesz stał i na nas czekał….

Żegnając zmarłego śp. Księdza Prałata Kanonika doktora podporucznika Marian Jana Wittlieb w imieniu Wolińskiego Parku Narodowego jestem przekonany, że będąc wśród nas zrealizował słowa Psalmu 119 jako ten który „chodził drogą prostą postępując według prawa Pańskiego”. Ufamy, że „strzegąc świadectwa Pana”, przekazując go nam tym którzy Go spotykali i „szukając Go całym sercem” jest już szczęśliwy wieczną radością w Domu Ojca.

Rodzinie, braciom w kapłaństwie i wszystkim, których ta śmierć napełniła bólem i smutkiem, składam  w imieniu własnym i Pracowników Wolińskiego Parku Narodowego najserdeczniejsze, z głębi serca płynące wyrazy współczucia. 

Niech Pan, któremu całe życie w ludziach pokornie służył ks. Marian, obdarzy Go wiecznym pokojem.

Spoczywaj w Bogu!

 

Piotr Daniszewski

Dyrektor Wolińskiego Parku Narodowego

 

 

3/ Kondolencje z parafii św. Jerzego w Höchstadt w archidiecezji Bamberg

 

 

Kondolenzschreiben zum Pontifikalrequiem

für H.H. Kanonikus Prof. Dr. Pfr. Marian Wittlieb in Misdroy

am 12.03.2021 um 12.00 h

 

Exzellenzen, hochwürdige Mitbrüder, liebe Gläubige der Pfarrei Misdroy, liebe Freunde der Pfarreipartnerschaft zwischen Swinemünde, Misdroy und Höchstadt!

 

Ende vergangener Woche erhielten wir auch in der katholischen St. Georgspfarrei  in Höchstadt im Erzbistum Bamberg die Nachricht vom plötzlichen Tod unseres Freundes Marian Wittlieb. Wir trauern mit euch allen, um einen fleißigen Priester und Pfarrer, um einen angesehenen Professor und Kanonikus. Vor allem aber trauern wir um einen Menschen, der mit uns über 700 Kilometer hinweg in großer Nähe und Herzlichkeit verbunden war.                                                                                      

Marian Wittlieb wollte auf Grund seiner ganz persönlichen Biografie und auf Grund der zahlreichen internationalen Kontakte bereits in seinen jungen Jahren die Völkerverständigung fördern. Er wollte aus den bitteren Erfahrungen des Krieges und der Nachkriegszeit um des Friedens willen Brücken bauen zwischen verschiedenen Völkern auf dem Weg der gesellschaftlichen, kulturellen und vor allem religiösen Begegnung. Hier lag Marian besonders die Aussöhnung zwischen Deutschland und Polen  am Herzen.                                                                                                                                               

Nachdem der geschichtsbewusste Professor um das Wirken des Heiligen Bischofs Otto als Pommernmissionar wusste, knüpfte er Kontakte zum Heimatbistum des Heiligen Otto in Bamberg.  Kontakte auf allen Ebenen wollte Wittlieb institutionalisieren, um auf dem Weg der Begegnung den Wert des katholischen Glaubens  zu teilen und zu spüren sowie einem  bleibenden Frieden zu dienen. So entstand die einzige, auf der Basis eines Vertrages ruhende Partnerschaft zweier Pfarreien aus den Erzbistümern Stettin- Cammien und Bamberg. Zwischen Swinemünde und Höchstadt gelang das, wonach  Marian Wittlieb sich sehnte!                                                                                                                             Seit 1997 Begegnungen auf so vielen, unterschiedlichen Ebenen in Deutschland oder in Polen. Solange es seine Gesundheit zuließ, begleitete Marian Wittlieb diese Begegnungen und freute sich 2017 das 20 jährige Partnerschaftsjubiläum zwischen Höchstadt und  Swinemünde  an der Ostsee organisieren und erleben zu können. Wie sein großes Vorbild, der Heilige Brückenbauer Otto, genoss Wittlieb  in Bamberg wie in Pommern große Hochachtung. Besonders in Höchstadt, seiner zweiten Heimat, wie er immer sagte, wird der Priester und Freund unvergessen bleiben.                                  

Wir sind sehr traurig, lieber Marian, dass wir Dir nicht mehr auf Erden begegnen  können. Wir feiern für Dich die Heilige Messe, in der wir Christus, dem Gekreuzigten und Auferstandenen im Sakrament der heiligen Eucharistie begegnen dürfen. Wir beten, dass Du nunmehr die immerwährende Begegnung mit Christus genießen darfst. Wir bitten, dass Du nun zusammen mit dem Heiligen Bischof Otto hilfst, dass Menschen durch Begegnung dem Frieden dienen, dass sich Menschen aus Deutschland und Polen, Bamberg und Stettin, Höchstadt und Swinemünde und Misdroy glaubensvoll begegnen und wir hoffen auf eine frohe Begegnung mit Dir beim großen Wiedersehensfest im Himmel .

Marian: Wir danken für alles und versprechen, weiter zu bauen so gut es geht. In Höchstadt werden wir Dir ein ehrendes Gedenken bewahren. Ruhe in Gottes ewigem Frieden, lieber Marian!

In bleibender Freundschaft, die der Tod nicht trennen kann: Dein priesterlicher 

 

 

Freund Kilian Kemmer

 

tłum. ks. dr Grzegorz Jankowiak

 

Ekscelencjo Księże Arcybiskupie Andrzeju, Księże Biskupie Henryku, Drodzy Bracia Kapłani, Drodzy Parafianie, Drodzy Przyjaciele Partnerstwa Świnoujścia, Miedzyzdrojów i Höchstadt!

 

W ubiegłym tygodniu dotarła do nas w parafii świętego Jerzego w Höchstadt w archidiecezji Bamberg informacja o nagłej śmierci naszego Przyjaciela księdza Mariana Wittlieba. Dzisiaj opłakujemy razem z wami gorliwego Kapłana i szanowanego Profesora. Przede wszystkim jednak opłakujemy człowieka, który pomimo siedmiuset kilometrów odległości był bardzo bliski naszym sercom.  

Ksiądzu Marianowi od zawsze leżało na sercu pojednanie między ludźmi i narodami. W swoich staraniach wykorzystywał swoje międzynarodowe kontakty. Jednak przede wszystkim miał na uwadze wzajemne relacje pomiędzy Polską i Niemcami. Na gruncie gorzkich doświadczeń wojennych starał się szukać nowych dróg pojednania budując mosty poprzez religię i kulturę. 

Jako świadomy historii profesor nawiązał kontakty z archidiecezją bamberską, skąd pochodził święty Otton - Apostoł Pomorza. Chciał, aby współpraca przebiegała na różnych płaszczyznach i służyła pogłębieniu wiary i szerzeniu pokoju. Owocem jego zaangażowania było zawarcie partnerstwa parafii błogosławionego Michała Kozala w Świnoujściu i świętego Jerzego w Höchstadt. Jest to jedyne tego rodzaju międzydiecezjalne partnerstwo parafii polegające na realizowaniu podpisanych umów. W ramach tego partnerstwa od roku 1997 odbyło się wiele pięknych spotkań i wspólnych inicjatyw w Polsce i w Niemczech. Ksiądz Marian zawsze towarzyszył tym spotkaniom, między innymi w 2017 roku, kiedy obchodziliśmy uroczyście w Świnoujściu dwudziestolecie partnerstwa. Podobnie jak jego wielki przykład – święty Otton, nazywany budowniczym mostów – również ksiądz Marian Wittlieb obdarzany był wielkim szacunkiem, zarówno na Pomorzu jak i w Bambergu, a szczególnie w Höchstadt, jego drugiej Ojczyźnie – jak zawsze mówił. Zapisał się na zawsze w naszych sercach jako kapłan i przyjaciel. 

Drogi Marianie, jest nam smutno, że nie spotkamy się już z Tobą na tej ziemi. Będziemy sprawować za Ciebie Msze Święte, w których spotykamy Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego obecnego w Najświętszym Sakramencie. Modlimy się, abyś żył w obecności Tego samego Chrystusa – ale już w niebie. Prosimy Cię, abyś razem ze świętym Ottonem pomagał nam, aby nasze spotkania i ludzkie relacje – między Polakami i Niemcami, między Szczecinem i Bambergiem, między Świnoujściem, Miedzyzdrojami i Höchstadt – przyczyniały się do wzrostu wiary i zaprowadzały pokój. I mamy nadzieję, na radosne spotkanie z Tobą w niebie.

Marianie, dziękujemy Ci za wszystko i przyrzekamy budować dalej to co rozpocząłeś. W naszych sercach będziemy Cię zawsze wspominać z głęboką wdzięcznością. Spoczywaj w Bożym pokoju!

 

W przyjaźni, której śmierć nie może rozłączyć – Twój przyjaciel Kilian Kemmer

 

 

4/ KONDOLENCJE OD KAPITUŁY METROPOLITALNEJ Z BAMBERGU

PROPST KATEDRY

Najprzewielebniejszy Ksieze Dziekanie Kapituly Metropolitalnej,

pragne wyrazic moje serdeczne wspolczucie w zwiazku ze smiercia naszego wysoce cenionego i wielce szanowanego Brata, kanonika profesora doktora Mariana Wittlieba. Niech Pan wynagrodzi mu jego wierna sluzbe radoscia wiecznej zaplaty. Przykro mi, ze wobec obecnie obowiazujacych ograniczen w zwiazku z pandemia koronawirusa, w uroczystosciach zalobnych nie moze wziac udzialu zaden przedstawiciel kapituly bamberskiej. Zapewniam jednak o naszych modlitwach za Zmarlego we Mszy sw.

 

Z wyrazami jednosci

+Herwig Gössl

Biskup Sufragan i Propst Katedry

 

 

Przewielbny Księże Arcybiskupie,

wczoraj otrzymałem informację o odejściu do wieczności Księdza Profesora Mariana Wittlieba, który był kanonikiem honorowym w Bambergu. Wyrażam Księdzu Arcybiskupowi, Duchowieństwu oraz Krewnym Zmarłego moje serdeczne współczucie.

 

Oby Pan hojnie odpłacił w niebie naszemu zmarłemu Współbratu, który służył w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej jako kapłan poprzez swoje wysiłki i pracę w budowaniu Królestwa Bożego. Przekraczając granice śmierci dziękuję Drogiemu Zmarłemu za jego zaangażowanie w porozumienie między Polską i Niemcami. Ksiądz Wittlieb niestrudzenie zabiegał o pojednanie obu narodów. Chętnie powracam do rozmów z Nim, które miały miejsce zarówno w Szczecinie, jak i tu w Bambergu. Ksiądz Kanonik Marian Wiitlieb ukończył swoją ziemską pielgrzymkę – oby osiągnął teraz cel, którym jest radość życia wiecznego.

 

Z serca będę pamiętał o zmarłym Współbracie we Mszy Świętej. Ubolewam, że z powodu ograniczeń związanych z pandemią, nie mogę uczestniczyć we Mszy Świętej pogrzebowej i złożeniu do grobu.

 

Pozdrawiam złączony w smutku, ale i w nadziei zmartwychwstania

 

Dr. Ludwig Schick

Arcybiskup Bambergu

 

 

 

5/ Ks. Mariusz Ogórski – były wikariusz

 

Homilia 13 marca 2021 r. Nowa Wieś Lęborska 

Msza pogrzebowa śp. ks. Mariana Jana Wittlieba

 

Dostojny księże arcybiskupie, przewielebni księża, przybyli z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i diecezji pelplińskiej z księdzem proboszczem miejsca na czele.

Drogie siostry i bracia księdza prałata wraz z rodzinami. Szanowne siostry zakonne i przyjaciele śp. księdza prałata Mariana, przybyli z różnych zakątków naszej Ojczyzny, a może nawet z poza jej granic.

Gromadzimy się, aby jako ludzie wierzący sprawując i uczestnicząc w Najświętszej Ofierze modlitewnie pożegnać śp. księdza Mariana Jana Wittlieba, jednocześnie w Eucharystii tj. po polsku w Dziękczynieniu, podziękować Bożej Opatrzności, że dane nam było wg Jej wyroków poznać tego nietuzinkowego człowieka.

Nie sposób w kilku minutach i zdaniach godnie rozważyć bogactwo 75 lat życia i 50 lat pracy kapłańskiej księdza prałata. Nie temu ma też służyć pogrzebowa refleksja. Jednak pozwólcie, że na niektóre kwestie zwrócę uwagę.

Pamiętam z wykładów Starego Testamentu, jak ks. dr Marian Jan Wittlieb mocno podkreślał, że dla dobrego zrozumienia tekstu biblijnego potrzebne jest zbadanie tak zwanego: Sitz im Leben – kontekstu życiowego, ponieważ nie rzadko się zdarza, że fragmenty Pisma Świętego oderwane od kontekstu czy symboliki w jakiej były używane mogą być zupełnie inaczej rozumiane dziś, lub co gorsze mogą nawet stracić sens.

Lata współpracy i przyjaźni przekonują mnie, że Sitz im Leben – kontekst życiowy jest bardzo przydatny w zrozumieniu postaw, decyzji i nauczania śp. ks. prałata. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że zagubienie tego kontekstu nieraz utrudniało wzajemne zrozumienie.  

Czasem powtarzał „Zakwitaj tam, gdzie Bóg nas posadził”. 
To zdanie św. Franciszka Salezego bp szwajcarskiej Genewy z XVII w., (świętego bliskiego ks. prałatowi, ponieważ sam był przekonany, że rodzina Wittlieb przed pokoleniami pochodzi z ziemi szwajcarskiej), pomagało, aby w zrządzeniach Bożej Opatrzności widzieć dar i zadanie. 

Najprawdopodobniej ono przyczyniło się do tego, że kiedy 
w latach sześćdziesiątych młody Marian Wittlieb postanowił podjąć drogę kapłańskiego życia to podanie do seminarium duchownego złożył w oddalonym o prawie 400 km. Gościkowie-Paradyżu. Powstaje pytanie, dlaczego? Przecież funkcjonowały seminaria bliżej? Aby to zrozumieć przydatne będzie cytowane wcześniej zdanie św. Franciszka „Zakwitaj tam, gdzie nas Bóg posadził” oraz biblijne Sitz im Leben  - „kontekst życiowy”, a był on następujący: Powstała po II wojnie światowej kościelna administracja na ziemiach odzyskanych miała siedzibę w Gorzowie, a sięgała aż tutaj. Młody Marian Wittlieb wstąpił zatem do „swojego” seminarium. I tak oto syn ziemi kaszubskiej w roku 1970 został kapłanem Jezusa Chrystusa w Kościele rzymskokatolickim najpierw diecezji, a potem archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Po rzymskich studiach biblijnych tego rozeznawania Bożej Opatrzności na różne sposoby uczył nas swoich studentów i parafian. 

Zaufanie Bożej Opatrzności pomagało ks. prałatowi podejmować kolejne, funkcje i zadania zlecane przez pasterzy szczecińskiego kościoła. Wszystkie starał się wypełniać możliwie najlepiej, korzystając z wielu talentów jakimi Go Bóg obdarzył. 

Z tego zawierzenia wyrokom Bożej opatrzności wynikają także dzisiejsze czytania biblijne. Powiadał: „Na pogrzebie przeczytajcie to co liturgia przyniesie”. Nie dlatego, że Liturgia Słowa była dla Niego nieważna, przeciwnie Był przekonany, że każdy dzień niesie odpowiednie dla siebie przesłanie. I tak czynimy. Lubił słowo, głosił je każdego dnia i do tego zachęcał swoich współpracowników. 

Fragment Ewangelii przed chwilą czytany przypomina nam przypowieść o modlitwie Faryzeusza i celnika, a nasuwa pytanie. Dlaczego Bóg wysłuchał wołania celnika, a faryzeusza nie? Nie z powodu wykonywanej pracy, czy pozycji społecznej, bo gdyby tak, to Faryzeusz powinien mieć miażdżącą przewagę nad celnikiem. Przecież Faryzeusze to w tamtym czasie elita Narodu Wybranego. Biblijnie najlepiej wykształceni, świetnie znający tradycję, prawo i chyba wszystkie komentarze do prawa mojżeszowego. A jednak właśnie postawa wywyższania się 
i pogardy wobec innych, którą zaznacza Jezus w dzisiejszej przypowieści, spowodowała, że w chrześcijańskiej kulturze faryzeusz to synonim człowieka obłudnego, nie szczerego, fałszywego.

Przed Bogiem wszyscy jesteśmy grzesznikami. Kiedy Jezus spotykał się z ludźmi, spotykał się z grzesznikami. Kiedy rozmawiał z ludźmi, rozmawiał z grzesznikami. Chyba, że akurat rozmawiał ze swoją Mamą, to był jedyny wyjątek. Powstaje zatem pytanie. Dlaczego dla jednych Jezus miał dużo cierpliwości, a dla niektórych nie? Dlaczego dla jednych był „do rany przyłóż”, umacniał, podnosił na duchu, cierpliwie tłumaczył, a dla innych bywał szorstki, a czasem, co gorsze, nawet się do nich nie odzywał? Tym czymś nie była ani ilość, ani jakość grzechów. Tym co miało i ma znaczenie jest postawa człowieka. Jest przed Bogiem zasadnicza różnica między grzesznikiem szczerym i pokorny, a grzesznikiem pysznym i cynicznym. Celnik został usprawiedliwiony przez szczerość, prawdę i pokorę względem Boga, faryzeusz odrzucony przez wyniosłość i nieprzyznawanie się do swoich grzechów.

Jak celnik, wołajmy i my do Boga pokornie prosząc, aby omywał nas w miłosierdziu swoim i zechciał przyjąć naszą modlitwę za śp. ks. prałata. Modlitwę prośby o szczęście wieczne, którego przez wiarę się spodziewał, którą poznawał rozważając i głosząc Słowo zaczerpnięte z Biblii i modlitwę dziękczynienia 
za możliwość korzystania z posługi, mądrości, wiedzy, talentów i przyjaźni śp. ks. Mariana. 

50 lat posługi kapłańskiej na ziemi szczecińskiej skłania do postawienia kolejnego pytania. Dlaczego na koniec ziemskiej wędrówki w 75 roku od urodzenia, przychodzi nam żegnać tego szczecińskiego wybitnego duchownego na kaszubskiej ziemi? Bardzo pięknie odpowiedział na to pytanie we wprowadzeniu 
do dzisiejszej liturgii ks. abp Andrzej, ale ośmielę się dopowiedzieć do Jego słów jeszcze trzy myśli.

Ta kaszubska ziemia miała i ma dla księdza prałata szczególne znaczenie. Ma jakąś tajemniczą siłę przyciągania i raczej na pewno nie jest to szczególna siła grawitacji. Są to więzy miłości, którymi tak mocno nasiąkał w domu rodzinnym i które pielęgnował przez całe życie.

Może to także zamysł księdza Wittlieba, aby i dla nas przyjaciół, znajomych, współpracowników i parafian kaszubska ziemia stała się bliższa. Bo oto tutaj od dziś na zawsze jest ktoś dla nas ważny.

A może, aby zwyczajem biblijnym zamknąć w ten sposób jak koło cykl swojej ziemskiej pielgrzymki. Wg słów proroka Izajasza Iz 55,10 …” Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju…”. Wydaje się, że Pan Bóg uznał, iż to podlewanie Bożą łaską, do którego zatrudnił ks. prałata już wystarczy, aby przyniosło spodziewane owoce.

Księże prałacie, tak bez grzechu, zazdroszczę ci Twojej śmierci. 
W jej symbolice. Było to 4 marca 2021r. w pierwszy czwartek miesiąca (dzień naznaczony w kościele sakramentem kapłaństwa), we wspomnienie św. Kazimierza, polskiego królewicza, po odprawieniu Najświętszej Ofiary i przyjęciu komunii świętej, po rozmowie ze współpracownikiem ks. Tomaszem, obecnym wikariuszem międzyzdrojskiej parafii. Wreszcie po jałmużnie udzielonej potrzebującemu, we śnie, który w Biblii często jest alegorią modlitwy, Pan przychodzi po Ciebie i przeprowadza do wieczności. Mamy nadzieję, że do tej szczęśliwej, której przez lata służyłeś z ogromną gorliwością. 

 

Spoczywaj w pokoju Pana.

 

Na koniec chcę jeszcze oddać głos śp. ks. prałatowi.

 

ks. Marian Jan Wittlieb

urodzony z Anny Potrykus i Ignacego Wittlieba

w środę 22 maja 1946 Roku Pańskiego

w Nowej Wsi Lęborskiej

ul. Mostowa 18 dziś 35

jako dziecko powojennej radości

 

Kiedy umrę

 

Sporo lat przeżyłem

I zawsze wierzyłem

Że kapłańskie powołanie

Było w sam raz dla mnie.

 

Strony zapełniane były

Wyrazami – o mnie mówiły.

Wstydzić się ich nie musiałem:

Boga i bliźnich za Obrońców miałem.

 

Człowieka bez uchybienia

Na ziemi przecież nie ma.

W moim zawołaniu psalmowym

Jest na zakończenie mowa o tym:

 

„Boże, Twoim Imieniem mnie wybaw,

Osądź mocą Twoją, (Ps 54,3)

Aby Jezus, którego się trzymam,

Był na wieki moją Ostoją. (!)

 

 

 

6/ ks. Tomasz - wikariusz międzyzdrojskiej parafii

Komentarz wprowadzający do Mszy św. pogrzebowej

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

 

W obrzędach pogrzebowych swoich dzieci Kościół obchodzi z wiarą paschalne misterium Chrystusa i modli się, aby ci, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, z Nim przeszli przez śmierć do życia. Muszą oni przejść oczyszczenie duszy, aby mogli być przyjęci do grona świętych i wybranych w niebie, w ciele zaś będą oczekiwać błogosławionej nadziei przyjścia Chrystusa i zmartwychwstania umarłych. 

Dlatego Kościół składa za zmarłych eucharystyczną ofiarę, pamiątkę Chrystusa, i modli się za nich. W ten sposób dzięki łączności wszystkich członków Chrystusa to, co zmarłym przynosi duchową pomoc, pozostałym daje pociechę płynącą z nadziei”.

W tej nadziei Zmartwychwstania gromadzimy się dzisiaj w naszym międzyzdrojskim wieczerniku, gdzie chcemy pożegnać modlitewnie księdza proboszcza prałata Mariana Jana Wittlieba. 

Chcemy dziś pożegnać modlitewnie księdza prałata Mariana Jana Wittlieba – od 23 lat międzyzdrojskiego proboszcza. W zeszłym roku w czerwcu przeżywał swoje 50-lecie kapłaństwa. Człowiek wielu talentów, zaangażowany nie tylko w dbanie o dusze, wiarę i kulturę członków naszej lokalnej społeczności, ale i we wszelkie żywotne sprawy mieszkańców oraz międzyzdrojskiego kurortu i parafii. Przypomnijmy jego życiorys.

        Ksiądz Marian Jan Wittlieb urodził się 22 maja 1946 r. w Nowej Wsi Lęborskiej. Syn Wielkopolanina Ignacego i Kaszubki Anny z domu Potrykus; brat Ryszarda, +Eugeniusza, Krystyny, Haliny, Stefana. Ochrzczony 2 czerwca 1946 r. w kościele franciszkanów konwentualnych pw. św. Jakuba Apostoła w Lęborku. W 1963 roku przyjęty w poczet alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Gościkowie-Paradyżu, którego jest absolwentem. Z tego seminarium w 1966 roku wcielony do wojska. Służbę wojskową w Bartoszycach pełnił razem z błogosławionym męczennikiem księdzem Jerzym Popiełuszko. Święcenia kapłańskie przyjął w 1970 r. w Świnoujściu. Absolwent dominikańskiego Uniwersytetu Angelicum w Rzymie, na którym uzyskał w 1977 r. doktorat z teologii biblijnej oraz absolwent frankońskiego Uniwersytetu w Wuerzburgu. W czasie studiów zaangażowany równocześnie duszpastersko w parafiach we Włoszech, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii.    

Pracował w szczecińskiej parafii pw. Świętej Rodziny i jako wykładowca Starego Testamentu, teologii biblijnej obu Testamentów, ale też języka hebrajskiego i niemieckiego, śpiewu kościelnego w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie. Uczestniczył w organizowaniu Szczecińskiej Wszechnicy Wiedzy Religijnej i Punktu Konsultacyjnego ATK (Instytut Studiów nad Rodziną), od 1 sierpnia 1980 r. prowadząc równocześnie przez dziewięć lat jako proboszcz parafię w Trzebieży Szczecińskiej. Redaktor naczelny dwutygodnika Pomorza Zachodniego „Kościół nad Odrą i Bałtykiem” i Szczecińskiego Wydawnictwa Archidiecezjalnego „Ottonianum”. Redaktor naczelny „Szczecińskich Studiów Kościelnych”. Jako rzecznik reprezentował Diecezjalny Ośrodek Informacji. Należał do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Dnia 9 marca 1995 r. otrzymał nominację do Rady Programowej „Radia Szczecin S.A.”, natomiast od początku istnienia współpracował z katolickim „Radiem AS” w Szczecinie. 

Był również pisarzem i poetą, który ma na swoim koncie publikacje książkowe w Rzymie i Szczecinie, m.in. „Słonecznik niepogody”, „Ból niedowierzania”, „Całun z wonnościami”, „Marzeń biblijnych ciąg”, „Jubilat. My trzymamy z Bogiem”. Pomysłodawca i współautor albumu z 2014 r. pt. ,,Dom z Galerią”. To także organizator wystaw pomorskich twórców w Bambergu oraz okazjonalnych wystaw malarskich i edytorskich szczecińskich poetów. Dzięki Niemu powstały serie poetyckie szczecińskich autorów. Dokonywał też tłumaczeń pod muzykę z języka polskiego na niemiecki i z niemieckiego na polski. Jest prezentowany m.in. w Encyklopedii Szczecina, Leksykonie Szczecińskich Dziennikarzy i Słowniku Literatów Szczecińskich.

     25 marca 1993 roku księdza Wittlieba mianowano na kanonika honorowego Kapituły Metropolitalnej w Szczecinie. Natomiast od 1995 roku, jako pierwszy Polak, jest kanonikiem honorowym Cesarskiej Kapituły Metropolitalnej w Bambergu, a do tego pierwszym od 1818 roku cudzoziemcem w 14-osobowej historycznej kapitule. Na początku 2013 roku decyzją Benedykta XVI został mianowany prałatem, czyli kapelanem Jego Świątobliwości. W 2018 roku z kolei otrzymał w ramach sprawiedliwości dziejowej z rąk prezydenta RP Andrzeja Dudy patent oficerski w stopniu podporucznika.

          Będąc proboszczem międzyzdrojskiej parafii od 1998 roku ksiądz prałat Marian Jan Wittlieb, oprócz sprawowania sakramentów, głoszenia Słowa Bożego i prowadzenia duszpasterstwa parafialnego, wybitnie wyróżniał się swoim działaniem na przestrzeni kulturalnej-społecznej. Już w 2004 roku w uznaniu zasług dla naszej społeczności gminnej, za zaangażowanie i wkład w krzewienie kultu religijnego otrzymał od Rady Miejskiej tytuł "Zasłużony dla Międzyzdrojów". W Międzyzdrojach od lat inicjował i wspierał projekty kulturowo-religijne. Należą do nich m.in.: czerwcowe konkursowe przesłuchania Musica Sacra w ramach Międzynarodowego Festiwalu Pieśni Chóralnej z nagrodą Bursztynowej Aureoli św. Piotra Apostoła; wrześniowe liturgie mszalne z uczestnikami ogólnopolskich Spotkań Artystycznych Seniorów oraz zjazdy byłych żołnierzy kresowych AK; październikowa liturgia na Leśnej Polanie w Wolińskim Parku Narodowym w niedzielę po św. Franciszku z Asyżu z symbolicznym „ekologicznym rajskim jabłkiem”; czwartkowe międzynarodowe Spotkania Organowe w sierpniu każdego roku; jesienne przeniesienia ze Szczecina koncertów Festiwalu Muzyki Współczesnej im. W. Lutosławskiego; wyjątkowe koncerty muzyków i aktorów, chórów, zespołów z Polski i zza granicy (np. jazzowy koncert Piękna Pani z poezją Karola Wojtyły); pamiątkowe partytury dla Missa Misdroyensis, Międzyzdrojskie Sacrum et Profanum i kantata  koncertowa Quo vadis, Domine? (70-lecie praw miejskich i parafii w Międzyzdrojach) i dla Requiem (rocznica śmierci olimpijczyków W. Komara i T. Ślusarskiego) autorstwa Karola Borsuka; ołtarzowe mini galerie malarskie (np. Opowieść bez początku Bronisławy Bohdanowicz-Kaczor). Inicjator odrestaurowania zabytkowego zegara na wieży kościoła, z której możemy codziennie usłyszeć muzyczne kompozycje hejnału miejskiego i fanfar św. Piotra Apostoła.   

Był także inicjatorem ustanowienia duchowego patrona Międzyzdrojów, którym został Święty Piotr Apostoł oraz zmiany nazwy centralnego placu w Międzyzdrojach na Plac Kardynała Stefana Wyszyńskiego i nadania jednej z ulic imienia Jana Pawła II. Z inicjatywy ks. prałata obok kościoła powstał także ufundowany przez parafian kamień z tablicą poświęconą „Duchowym Budowniczym Międzyzdrojów”.

W południe 4 marca 2021 r., w I czwartek miesiąca, w święto św. Kazimierza, zaopatrzony sakramentami na drogę, w wieku 75 lat, w 50 roku kapłaństwa, przeszedł do wieczności.

Jako swoje motto życiowe starał się spełniać słowa biblijnego Psalmu 54Chętnie Ci złożę ofiarę i będę wysławiać Twoje imię, Panie, bo jesteś dobry. Bóg mnie wspomaga, Pan troszczy się o mnieBoże, Twoim imieniem mnie wybaw, osądź mnie mocą Twoją.

Jak mówił św. Jan Maria Vianney: kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego, a św. Jan Paweł II zwykł mówić, że kapłaństwo to dar i zadanie. Niewątpliwie posługa kapłańska jest wielkim darem i łaską, ale i odpowiedzialnym zadaniem. Pan Bóg zawsze jednak daje tyle łaski i sił, ile nam potrzeba. Potrzeba tylko głębokiej wiary, odwagi i zaufania, aby wypełnić Boże powołanie.

W modlitewnym skupieniu oczekujmy na rozpoczęcie się Eucharystii, której będzie przewodniczył ks. arcybiskup prof. Andrzej Dzięga – metropolita szczecińsko-kamieński wraz z biskupem prof. Henrykiem Wejmanem i przybyłymi księżmi.

 

x.TT