dodano: 2018-10-15 21:02:17 edycja: 2018-10-15 21:09:55 autor: 45 odsłon: 501

Z Maryją na pielgrzymim szlaku niepodległości

Przeżywając na Międzyzdrojskim Królewskim Wzniesieniu Rok związany z 100 rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości, w środę 26 września 2018 r. z błogosławieństwem ks. proboszcza prałata dra Mariana Jana Wittlieba wyruszyliśmy na pielgrzymkę autokarową śladami polskości i świętych ziemi świętokrzyskiej i sandomierskiej, dołączając jak wiele parafii, do archidiecezjalnego, już 47. pielgrzymowania do Jasnogórskiej Matki Kościoła – Patronki Pomorza Zachodniego. 

      Pierwszym etapem pielgrzymowania był historyczny Dąb Bartek – najbardziej znane drzewo w Polsce. Jak głosi przekaz, odpoczywali w jego cieniu królowie i książęta Polscy, a w czasie zaborów powstańcy, którzy umieścili na nim krzyż. Następnie udaliśmy się do miejscowości Święta Katarzyna, gdzie zobaczyliśmy piękny zespół klasztorny Sióstr Bernardynek oraz Muzeum Minerałów, gdzie podziwialiśmy przepiękne kamienie, jak m.in. krzemień pasiasty, wydobywany z ziemi świętokrzyskiej. 

U podnóża Łysicy rozciąga się znana z historii Żeromszczyzna – a tam w Puszczy Jodłowej – znajduje się kapliczka Żeromskiego z jego podpisem oraz cudowne źródełko. Następnie wjechaliśmy na szczyt Łysej Góry, gdzie nawiedziliśmy najstarsze Polskie Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego, ufundowane przez Bolesława Krzywoustego, a nad którym obecnie swoją pieczę sprawują Ojcowie Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Jest to duchowa stolica całego regionu świętokrzyskiego. Największym czcicielem relikwii był król Władysław Jagiełło, który przed bitwą pod Grunwaldem w 1410 r., całe dwa dni spędził na modlitwie w sanktuarium. Tam też w Bazylice Mniejszej pw. Trójcy Świętej, odprawiliśmy Mszę św. w intencji pielgrzymów i ich rodzin, po czym udaliśmy się do Kaplicy Oleśnickich, by z czcią ucałować relikwie Krzyża Świętego. Umocnieni Duchem Świętym z sercem przepełnionym miłością i wiarą udaliśmy się w drogę do Rytwian – Pustelni Złotego Lasu – gdzie w pokamedulskim klasztorze czekała na nas obiadokolacja i nocleg.

         W następnym dniu pielgrzymowania odwiedziliśmy historyczny, filmowy zamek Krzyż-Topór, po czym udaliśmy się do Opatowa, gdzie w romańskiej kolegiacie św.Marcina odprawiliśmy Eucharystię. Kolejnym miejscem na trasie był Sandomierz, który urzekł nas malowniczym położeniem na siedmiu wzgórzach nad Wisłą. Zauroczeni starówką, zabytkami, katedrą oraz świątyniami, słuchaliśmy z zainteresowaniem przewodnika, który znakomicie wprowadził nas w dzieje miasta, począwszy od bł. bp. Wincentego Kadłubka. Zwiedziliśmy miasto króla Kazimierza Wielkiego małymi samochodzikami w stylu retro, gdzie dojechaliśmy do wąwozu królowej Jadwigi, którego lessowe ściany tworzą niesamowity klimat tego miejsca. Zmęczeni po całym dniu, ale zadowoleni i szczęśliwi wróciliśmy do Rytwian. 

       Nazajutrz, o pogodnym ranku, w urokliwym klasztornym ogrodzie, każdy z nas znalazł dla siebie chwilę na refleksję w otoczeniu przyrody i ciszy, gdzie czuje się bliskość Boga. Było to dobre przygotowanie do porannej Eucharystii, która odbyła się w kaplicy, gdzie znajduje się cudami słynący obraz Rytwiańskiej Madonny Ciszy. Po Mszy św., udaliśmy się na śniadanie, a po nim zwiedziliśmy jeszcze przyklasztorne pomieszczenia i muzeum serialu „Czarne chmury”, który był kręcony w Rytwianach. Z błogosławieństwem ks. Kustosza tego miejsca, wyruszyliśmy w kierunku Jasnej Góry. Po drodze zajechaliśmy jeszcze do opactwa cysterskiego w Jędrzejowie, aby nawiedzić relikwie bł. Wincentego Kadłubka, który duchowo towarzyszył nam na ziemi świętokrzyskiej.  

     Tak wzmocnieni duchowo ruszyliśmy dalej, ku Częstochowie. Po wieczornym posiłku i zakwaterowaniu w Domu Pielgrzymaprzeszliśmy na Jasną Górę, aby wziąć udział w Apelu Jasnogórskim, który rozpoczął nasze modlitewne czuwanie. Jak wspomina Pani Marianna: „pierwsze kroki skierowałam do Matczynego Tronu, by z pokorą pokłonić się naszej Patronce. Wpatrując się w Jej Święte Oblicze pocięte ranami naszych grzechów, prosiłam, by po życiu ziemskim mogła oglądać Twarz Twojego Syna  Jezusa, dziękując za wszystkie łaski, jakie przez Twoje święte ręce otrzymałam od Boga… był to dla mnie wzruszający moment …” 

     W duchowy klimat tego świętego miejsca wprowadził nas także ks. abp Andrzej Dzięga.  O północy uczestniczyliśmy w pontyfikalnej Mszy św., w której Metropolita Szczecińsko-Kamieński, w homilii nawiązał do naszych rodzin i ich wkładzie w budowanie niepodległej Polski. Zachęcał nas, aby każdego dnia swoim życiem potwierdzać i przyjmować Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Co wytrwalsi zostali jeszcze na nocnym czuwaniu.

  Poranna droga krzyżowa, na Wałach Jasnogórskich wieńczyła pielgrzymkę, gdzie z błogosławieństwem pasterskim naszego Arcybiskupa udaliśmy się w drogę powrotną. Zatrzymaliśmy się jeszcze w Gidlach, by zawierzyć nasze rodziny i Ojczyznę opiece i wstawiennictwu Najśw. Maryi Panny.  

   Po pielgrzymce, bogatej w pięknie, uduchowione przeżycia, umilonej modlitwą i śpiewem, dotarliśmy szczęśliwie „do domu”. Dziękując wszystkim uczestnikom i pielgrzymom, życzę dużo odwagi i błogosławieństwa, aby „iść i głosić” Dobrą Nowinę o zbawieniu i Bożej miłości. Maryja jest zawsze z nami i wskazuje nam drogę do swego Syna.

ks. Tomasz - wikariusz 



15 października 2018r. 15 października 2018r. 45 501